Oficyna Wydawnicza Volumen » Literatura Piękna » O aniołach innym razem. Ballada łotrzykowska

O aniołach innym razem. Ballada łotrzykowska

Autor: Jacek Kaczmarski

ISBN 83-7233-097-2

Liczba stron: 328

 

Opis:

Jacek Kaczmarski (ur. 1957), poeta, pieśniarz, powieściopisarz. Autor m.in. zbiorów poetyckich Wiersze i piosenki (1983), Przejście Polaków przez Morze Czerwone (1987), Rozbite oddziały (1988), A śpiewak także był sam (1998) oraz powieści Autoportret z kanalią i Plaża dla psów.

(…) Staliśmy w przystani jachtowej, pod pocztówkowym niebem, otoczeni lasem białych pni, siecią lśniących metalowych linek, furkoczącym kalejdoskopem proporczyków, zapachem grilowanych ośmiornic, benzyny, smoły, kosmetyków i oceanu. Ale to, że tak powiem, tło, kontekst, atmosfera. Naprawdę bowiem staliśmy przed imponującą, białą jak sól, jak błysk flesza, jak biały jedwab jednostką, której pokład kołysał się lekko na wysokości naszych oczu. A na pokładzie stało troje ludzi, też białych jak pralnia.

Najbliżej nas prężył się w radosnym, choć służbistym powitaniu ktoś, kto mógł być tylko zawodowym kapitanem. Nie zwróciłem na niego większej uwagi. Bowiem tuż za nim ramię w ramię bielili się i – jakżeby inaczej – uśmiechali: Leon der Denkende i najpiękniejsza kobieta, jaką zdarzyło mi się widzieć w moim, nie omijanym przez piękne kobiety, życiu. Nadal była piękna, albo jeszcze piękniejsza. Ta sama, choć inna.

Zrozumiałem, że padłem ofiarą żartu opatrzności albo kaprysu Szimona, jak kto woli. I moje życie zatoczyło łagodny łuk, zatrzymując się subtelnie (nie brzęknęły nawet resztki lodu w duszy) dziesięć lat wcześniej. Zostałem ujęty, obezwładniony, unieruchomiony, wmanewrowany w zdjęcie, nie inaczej niż ów żałosny kangur, któremu tak współczułem.

Z tą różnicą, że nawet nie próbowałem uciekać. Nikt więc nie musiał mnie łapać. Nikt mnie do niczego nie zmuszał.

 

 

Spis treści

 

Prolog

w którym autor spotyka starych znajomych w dość niezwykłych okolicznościach

 

Część I

W czeluściach piekieł

 

Rozdział 1

w którym okazuje się, że czasem miłość wszeteczna wychodzi na zdrowie, a heroiczna obrona wartości wręcz przeciwnie

 

Rozdział 2

w którym poznajemy zacną kampanię ludzi wolnych i przedsiębiorczych oraz zasadę kary i miłosierdzia

 

Rozdział 3

dowodzący z przykrością, że bogactwo osobowości i dobre samopoczucie sprzyjają wysokim lotom, ale nie gwarantują wcale szczęścia

 

Rozdział 4

oprowadzający po pewnym ekskluzywnym klubie, którego członkostwo okazuje się dobrowolne lub przymusowe

 

Rozdział 5

poświęcony w całości kobietom z ich rzadko oglądanej publicznie strony oraz skutkom egzystencjalnych rozważań na temat szminki

 

Rozdział 6

o wątpliwej przyjemności mówienia o sobie, syndromie płatka i zaspy oraz o pułapkach chęci i przymusu

 

Rozdział 7

o dalekosiężnych skutkach upojenia osiągniętego bez pomocy jednej kropli trunku, czyli o macierzyństwie i pochodzeniu nadziei

 

Rozdział 8

z którego wynika, że miłość jest jednak zjawiskiem elektrycznym

 

Rozdział 9

o tym, w jaki sposób restrykcje obracają się na korzyść tych, przeciw którym zostały wprowadzone, pomagając w podjęciu istotnych decyzji

 

Część II

Rozkosze czyśćca

 

Rozdział 10

Historia pewnego obrazu, czyli o przemianie, jakiej uległ, albo raczej dokonał w sobie, Człowiek Skuteczny

 

Rozdział 11

w którym okazuje się, że nawet trzeźwy umysł ma niekiedy kłopoty z odróżnieniem ucieczki od pogoni

 

Rozdział 12

zawierający niewątpliwie dobre rady jak żyć w ciekawych czasach, obarczone jednak ta niedogodnością, że wzajemnie się wykluczają

 

Rozdział 13

w którym bohaterowie stają się częścią Ballady o Niedokończonym Domu i całkiem nieźle się z tym czują

 

Rozdział 14

w którym przynajmniej raz obraca się koło fortuny, stawki rosną, a biblijna sentencja „szukajcie, a znajdziecie” ujawnia swoją przewrotność

 

Rozdział 15

o tym, jak w ogólnym rozkołysaniu i, co tu ukrywać; mdłościach, dokonują się pewne istotne dla bohaterów rozstrzygnięcia

 

Część III

W niebie nic nie wiadomo

 

Rozdział 16

w którym to, co publiczne, miesza się z tym, co prywatne i odwrotnie, z czego niestety niewiele dla kogokolwiek wynika

 

Rozdział 17

zawierający wybrane materiały prasowe z epoki oraz wzruszającą scenkę rodzajową

 

Rozdział 18

w którym wielkie plany zapracowanego przedsiębiorcy napotykają przeszkodę w postaci nieuniknionych negocjacji o coś tak błahego jak życie

 

Rozdział 19

W godzinie próby każdy jest sam

 

Rozdział 20

w którym dobre uczynki zostają ukarane, złe nagrodzone, a w jedynej kwestii dyskusyjnej pada argument nie do podważenia

 

Epilog

Pamiątka z pogrzebu Wikinga

Góra