Oficyna Wydawnicza Volumen » Historia Najnowsza » Idź i zabij. Pacyfikacja strajku w Kopalni Wujek. Zbrodnia nieukarana

Idź i zabij. Pacyfikacja strajku w Kopalni Wujek. Zbrodnia nieukarana

Autor: Maria Szcześniak

ISBN 83-7233-152-9

Liczba stron: 176

 

Opis:

16 grudnia 1981 r. w „Dzienniku Telewizyjnym” spikier, ubrany w żołnierski mundur, przekazał informacje o zabitych górnikach w kopalni „Wujek”. Oglądałem to w mieszkaniu kolegi, na warszawskich Stegnach. Gdy kwadrans później – tuż przed godzin milicyjną – szedłem do domu, zobaczyłem coś, czego nigdy nie zapomnę. W ciągnących się kilometrami, a po horyzont, gigantycznych blokowiskach okna mieszkań nagle przemówiły jasnym blaskiem ustawionych na parapetach świec. szedłem w tę mroźną noc ze ściśniętym gardłem, wpatrzony w migające światła. Z poczuciem wspólnoty i solidarności.

dzisiaj niemal wszyscy zapomnieli o zamordowanych górnikach, podobnie jak i o – żyjących – sprawcach tamtej zbrodni. Mieszkamy w kraju wciąż nie osądzonych morderców. A jest to kraj wolny i demokratyczny. Na dręczące pytanie: dlaczego tak jest? – coraz mniej osób szuka odpowiedzi. Skoro tak jest, to widocznie tak by musi.

Mordercy czasu stalinowskiego, dzisiaj sędziwi staruszkowie, dożywają swych dni niemal przez nikogo nie nękani, korzystając z emerytur znacznie większych niż uzyskują ich – z dużym trudem wiążące koniec z końcem ofiary. Edukacyjne przesłanie takiego stanu rzeczy jest jasne: zło, nawet jeśli przegrywa – nie będzie ukarane. A gadanie o „triumfie sprawiedliwości” należy na tym świecie między bajki włożyć.

Pierwszy proces „plutonu egzekucyjnego” z „Wujka” zakończył się wyrokiem uniewinniającym. Tych, którzy wydali rozkaz: „Idź i zabij!”, nawet nie próbowano osądzić. Dlatego tę książkę szczególnie polecam tym, którzy dystansuj się od pojawiających się od czasu do czasu postulatów głębokiej reformy aparatu sprawiedliwości. Także dlatego, że nie rozliczona zbrodnia – wcześniej czy później – zbierze swoje krwawe żniwo…

Andrzej Gelberg

 

 

Spis treści

 

Wstęp

Grudzień 1981 – tak było

Dziesięć lat później

 

Część pierwsza – Katowice

Budujcie pomniki, ale dalej wara!

Chorzy i niewinni

Ślusarek denuncjuje Mastalerza

Reszta jest milczeniem?

Pierwsze starcie

Górnicy z „Wujka”

Wojsko miało odstraszać

Dziękuję wam koledzy!

Na „Manifeście Lipcowym”

Walczyli z anarchią

Strzelali wszyscy

Zbrodnię zaplanowano „z góry”

ZOMO się broni

Ekspertyzy i dowody

Zatarto ślady – wyczyszczono dokumenty

Zatuszowali sprawę

WRON-a kracze

Strzelali do nas

Awantura o pocisk

ZOMO kontratakuje

Są winni

Mordercy czy ofiary?

Sądowy skandal

Wyrok

 

Część druga – Warszawa

Generał na ławie

Błąd „formalny”

Zniekształcony wizerunek

Nowy „obrońca”

Naprawdę jak w Czeczenii

Życiowy przełom Michnika

Czy można bezkarnie uderzyć…

Czym był szyfrogram?!

Kiszczak nie miał prawa

Gdzie jest pułkownik?

Zawinił zegarek

Pułkownik na półkę

Większa „siła przebicia”

Co uchwaliła Rada Państwa?

„Dyrektoriat” pod sąd!

Jabłoński zaniemógł

Pomór świadków

Morderca górników niewinny!!!

Kiszczak dyktuje wyrok

Cdn…

 

Część trzecia – Apelacja

Kuriozalne uzasadnienie

Apelacyjny pyta – Najwyższy odpowiada

Wyrok nieważny

Droga wolna?

Zdjęcia

Góra